Showing posts with label Ayn Rand. Show all posts
Showing posts with label Ayn Rand. Show all posts

Monday, July 5, 2010

Proces Hanka Reardena





Atlas Zbuntowany - kup w Merlin.pl, kup na Allegro.

Tak, to jest rowniez substytut mojego komentarza do wyborow. Pisze "substytut", poniewaz gdybym napisala dokladnie co mysle prawdopodobnie musialabym oznaczyc blog jako "21+ XXX" z powodu dosc soczystych i obrazowych wulgaryzmow w kilku jezykach.

O tym czym jest socjalizm mozna dyskutowac dlugo.

Jedna z jego miar jest jak latwo i jak chetnie panstwo - rekami urzednikow i/lub politykow - moze zniszczyc jednostke dla tzw. "wspolnego dobra", "sprawiedliwosci spolecznej", czy po prostu dla kaprysu, lub w wyniku pomylki lub "pomylki". Oraz oczywiscie jak latwo urzednikowi lub politykowi podejmujacemu taka decyzje uniknac odpowiedzialnosci.

Pod wzgledem latwosci z jaka urzednik moze kogos zniszczyc po 1989 nie zmienilo sie nic, i ani PiS, ani PO, ani tym bardziej SLD nie podejmowalo zadnych realnych dzialan zeby cos z tym zrobic, a te ktore byly naglasniane okazywaly sie byc czystym pozoranctwem.

Czy wierze ze PO jest "mniejszym zlem"? Nie. Nie uznaje pojecia "mniejszego zla" uzywanego jako pretekstu do sankcjonowania jednego zla w imie walki z drugim.

Czy wierze ze te wybory zmienia cos na lepsze? Nie.

Czy wierze ze szkody ktore wyrzadzi PO beda mniejsze niz szkody ktore wyrzadzilby PiS po wygranej Kaczynskiego? Nie. Moze beda troche mniejsze, moze beda troche wieksze, ale ich skala bedzie podobna, a wybor byl wyborem miedzy dzuma a cholera, wiec operowanie pojeciami typu "mniej zle" jest co najmniej nieporozumieniem.